Rajd Dakar: dramat Małysza, bezkonkurencyjny Al-Attiyah, Hołowczyc i Dąbrowski potwierdzili formę
By admin On 5 Sty, 2015 At 09:31 PM | Categorized As Sport-Świat | With 0 Comments
Nasser Al-Attiyah nie pozostawił wątpliwości i zwyciężył w drugim etapie Rajdu Dakar. Katarczyk, po niedzielnej dwuminutowej karze, zdystansował rywali i wyprzedził kolejnego rywala o +8.30. Krzysztof Hołowczyc potwierdził formę, docierając do mety jako czwarty (+10.28). Ze znakomitej strony pokazał się Marek Dąbrowski, który rywalizację na drugim etapie rozpoczął od 18. wyniku, by skończyć próbę na 14. miejscu. Prawdziwy dramat przeżyli Adam Małysz i Rafał Marton, których SMG doszczętnie się spaliło. Załodze Orlen Team nic się nie stało.Rajd

Już w niedzielę wieczorem lokalnego czasu stało się jasne, że Nasser Al-Attiyah podczas inauguracyjnego odcinka na fragmencie trasy, na którym limit prędkości wynosił 50 kilometrów na godzinę, jechał o 18 kilometrów szybciej. To nie umknęło uwadze organizatorów i Katarczyk „zarobił” przez to dwie karne minuty.

Po karze dla Al-Attiyaha nowym triumfatorem etapu został Orlando Terranova. Na drugie miejsce z kolei awansował Robby Gordon, a trzecia pozycja przypadła Ginielowi de Villiersowi. Czwartą lokatę zajął w tej sytuacji Krzysztof Hołowczyc, który tracił do lidera 54 sekundy.

Katarczyk od startu drugiego etapu chciał potwierdzić swoją dominację i legitymował się najlepszym wynikiem na pierwszym punkcie pomiaru czasu. Później jednak musiał uznać wyższość 33-letniego debiutanta w rajdzie – Leeroya Poultera z Republiki Południowej Afryki. I tak obaj kierowcy naprzemiennie wykręcali najlepsze czasy, aż do piątego waypointu, gdy nagel Al-Attiyah zniknął z radarów.

Czas Katarczyka ponownie pojawił się… na mecie, po przejechaniu blisko 400 km, gdy okazało się, że wygrał etap. Wszystko to najprawdopodobniej było spowodowane wadliwym system GPS. To nie zmieniło faktu, że Al-Attiyah wygrał cały etap, dystansując rywali (5:04.50). Kierowca startujący, także w rajdach WRC wyprzedził aż o +8.30 De Villiersa.

Tuż za podium uplasował się Krzysztof Hołowczyc, którego lokaty przez pełne 518 kilometrów odcinka specjalnego oscylowały między czwartą a szóstą pozycją. „Hołek” stracił do zwycięzcy etapu +10.28.

Z wybornej strony pokazał się Marek Dąbrowski. Nasz weteran, dla którego jest to czternasty start w Rajdzie Dakar, rozpoczął od 18. miejsca na pierwszym waypoincie. Później – dzięki równej jeździe i dobrej nawigacji Marka Powella – przesunął się na 14. lokatę.

„Dramat Małysza na Dakarze! Na drugim etapie spalił mu się samochód. Adamowi i Rafałowi na szczęście nic się nie stało” – poinformował dziennikarz sportowy Radia Zet Mikołaj Kruk. Nasz były skoczek zameldował się jeszcze na przedostatnim punkcie pomiaru czasu z 21. rezultatem, ale do mety już nie dojechał.

Nasser Al-Attiyah po zwycięstwie na drugim etapie objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Wyprzedza drugiego De Villiersa o +7.42 oraz trzeciego Bernarda Ten Brinke o +9.42. Czwarty Hołowczyc traci +10.28. Marek Dąbrowski plasujący się na 14. lokacie ma do odrobienia +34.52.

About -

comment closed